|
|
Będę się tłuc od światła do światła, pokolorowany neonami miasta... Nat.
|
|
WHAT about me....
SEX: M
AGE: twenty few ;).
RACE: a human being
EMOTE
STATUS:
EDU STATUS: MEng
JOB STATUS: hard working
MUSIC: soul central & more
LOVE: ??? wher's the love....
PURPOSE: eat the apple
|
Archiwum
|
|
|
|
|
||||
|
I'm reading --> |
Piszę…… pamiętnik człowieka XXI wieku,
ogryzmolony i w sobie pochylony....obłędny!!...ależ, wielce rzeczywisty.
Troszkę zmieniłem słowa Norwida, aby
stały się bardziej bliskie, nam ludziom współczesnym.
Stając na przeciw obecnej rzeczywistości z rozbrajającą szczerością
dziecka muszę przyznać, iż nie miałem czasu na pisanie tego bloga, początkowa
fascynacja minęła niczym przelatujący cień, cały swój wolny czas pochłania mi
bycie z ukochana osobą i myślenie …. Dziś jest jeden z nielicznych tygodni od 2
lat gdy nie możemy być razem… fizycznie razem w tym samym miejscu i czasie, bo
gdy się kogoś kocha to jesteś z nim nawet pomimo odległości …. ale i tak
świruję z tego powodu …j jeszcze tylko 29 dni….a zapół godziny 28 dni..uczę się
radzić sobie z tym uczuciem osamotnienia, miłej nocy.
There is nothing left to say.....
Jeden wieczór zmienia życie jak w kalejdoskopie...
Dawno nie pisałem, zabiegany od pracy, do nauki znajduje jednak czas na to by być szczęśliwym. I chyba to jest najważniejsze. Nadal zakochana, zauroczony, w nieziemskiej aurze otaczającej całe moje ciało i pomagającej mi w tych niewielu chwilach zwątpienia, gdy myślę, że mogę sobie nie poradzić z tym wszystkim...głupie myśli.
Mówi się, że powroty są trudne. To zależy skąd się powraca i jako kto. Niby wiele się nie zmieniło, to samo miejsc, ci sami ludzie, najprawdopodobniej najbardziej zmieniłem się Ja. Zakochałem się i co jeszcze ważniejsze związałem się uczuciowo, bo zazwyczaj w kolejnych zauroczeniach tego brakowało. Nie planowałem tego, jakoś samo wyszło.
Z racji wyjazdu i braku dostepu do netu, ogłaszam remont do odwołania.
|
||||
|
|
|
|
|
||